hallHalluks to inaczej paluch koślawy. Na tę dolegliwość cierpi w Polsce ok. 1-2 proc. całej polskiej populacji, gdzie znaczna większość to kobiety.

Ten problem ujawnia się najczęściej w dwóch etapach życia. Pierwszy przed dwudziestym rokiem życia lub w drugim to między 40-60 rokiem życia. Schorzenie to dotyka w większej mierze kobiety, ponieważ to one noszą buty z wąskimi noskami, które powodują odginanie się palucha w kierunku pozostałych palców. Kobiety także uwielbiają buty na wysokich obcasach, co jest następstwem nadmiernego obciążania przodu stopy. Do ich reformacji przyczynia się także większa niż u mężczyzn wiotkość więzadeł i mięśni. Wszystkie te czynniki mają wpływ na tworzenie się halluksów, ale nie mają decydującego znaczenia. Ponieważ nie wszystkie panie mają halluksy mimo chodzenia na wysokich obcasach i w czubkach w szpic. Ogromną rolę w tego rodzaju schorzeniach ma genetyka. Można odziedziczyć mankamenty, które sprzyjają rozwojowi palucha koślawego np. nieprawidłowy kształt powierzchni stawu śródstopno-palcowego, wiotkość tkanki łącznej większą niż w statystycznej populacji, specyficzne ustawienie kości śródstopia, czy też tzw. egipski kształt stopy (paluch dłuższy od drugiego palca). Dlatego predyspozycje genetyczne mają tu duże znaczenie. Faktem jest to, że w ok. 70 proc. przypadków występują one rodzinnie w linii żeńskiej. A dodatkowo nadwaga, czy noszenie niewłaściwego obuwia zwiększają ryzyko halluksów. Rozwojowi tego schorzenia sprzyja również płaskostopie podłużne.